wish list ...
...., czyli specjalna lista, którą robimy, by spełniać swoje marzenia/plany.
Kiedyś taką listę robiło się przed świętami, by ułatwić zadanie "Mikołajom" dziś taką listę możemy robić co miesiąc. Jak co roku, także i w tym wypisałam parę punktów moich małych marzeń, które nie zawsze co roku udaje mi się spełniać/dostać, ale mimo wszystko widzę postępy, chociażby, że większość punktów z MOJEJ listy już odhaczyłam...., ale po kolei:
- czytnik KINDLE wszystkim znana wersja książki elektronicznej, pomimo tego, że uwielbiam KSIĄŻKI TE W WERSJI PAPIEROWEJ co za tym idzie, chciałabym, by zachowały swój oryginalną fakturę okładki (szczególnie te oprawione w miękką) i zapach. Nie zawsze jest to możliwe, np przy częstych podróżach... JA + KONIEC ŚWIATA + DOM RODZINNY= POGNIECIONA KSIĄŻKA :)
- TERMO-KUBEK, by ulubiona kawa bądź herbata była zawsze ze mną szczególnie w momencie podróży
- papierowa wersja książek MAŁGORZATY MUSIEROWICZ, bo uwielbiam i kojarzy mi się z podstawówką
- Miss Dior by ładnie pachnieć
- bo zawsze chciałam mieć loki Babyliss Pro Perfect Curling
- obiektyw 1/8 do Kazika
- KUBEK Sowa bądź cokolwiek z motywem sowy. Każdy, kto mnie zna, wie, że jestem wielką fanką tych puchaczy
- świeca YANKEE CANDLE w jakimś ładnym uniwersalnym zapachu. Za sam słoik +10 pkt
- bo jestem MANIACZKĄ - kubek w kształcie obiektywu
- Fuji Instax Mini, bo lubię utrwalać wspomnienia
- Apple Mini MacBook, bo będę potrzebować na studia, a, poza tym lubię czasem WYLOGOWAĆ się z życia, poza tym mam coś z hipstera i darzę dużym SERDUCHEM wszystkie jabłuszka
- BARDZO DOBREJ jakości t-shirt razy 2, 100% bawełniane
Czarną, pojemną, skórzaną torbę dostanę od Jezuska - doszły mnie takie słuchy, a skórzane, czarne rękawiczki kupiłam ostatnio w BIEDRONCE, za bagatela 13 zeta. Żyć nie umierać.
Podsumowanie DETOKSU, już niedługo! Buziaki i












.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz